czwartek, 15 września 2011

Zosia - sesja w domu i plener

10- miesięczna Zosia miała bardzo ciekawą sesję. Mama od razu zapowiedziała, ze nie chce zdjęć pozowanych i ustawianych - miałam za zadanie "łapać" Zosię w jej domku. Następnie udaliśmy się na część plenerową do pobliskiego, aczkolwiek ogromnego parku. Efektem tej sesji był album tradycyjny i wklejone w niego 50 zdjęć. Można powiedzieć, taki dzień z życia Zosi, który został uwieczniony na papierze fotograficznym i będzie wspaniałą pamiątką na lata. Takie sesje lubię najbardziej i serdecznie zachęcam do naturalności na zdjęciach - fotografowanie w miejscu zamieszkania dziecka, w ulubionym parku sprawia, że zdjęcia nabierają autentyczności, a codzienność kolorytu :)



















7 komentarzy:

  1. Piękna, radosna i naturalna sesja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczności, bardzo naturalne zdjęcia, takie lubię najbardziej:) gratuluję kolejnych udanych kadrów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozwijasz się Ewcia:) Sesja wyszła super. Fajnie, że rodzice chcieli sesję naturalną, takie lubię najbardziej. Fajnie wspominać po latach wszystko to co było w rzeczywistości. Dom, pokoje, znajome łóżeczko, zabawki , miejsca na podwórku.. oby więcej takich sesji.

    www.iwonabaldyga.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna sesja :) szkoda że takich rodziców jest tak mało ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki dziewczyny, fakt - takie zdjęcia mają po latach większy urok i są bardziej autentyczne niż pozowane w studio. Też życzyłabym sobie więcej takich sesji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ewa- piękna sesja- podpisuję się pod dziewczynami- takie naturalne sesje mają najwiecej magii:)) Oby więcej rodziców w taki własnie sposób chciało uwieczniać to co tak ulotne..

    OdpowiedzUsuń