poniedziałek, 27 czerwca 2011

Malinowa Amelka

Moja najpiękniejsza gwiazda jakoś ostatnio zniknęła z eteru więc daję ją ponownie na tapetę. Ostatnio mam trochę mało czasu, żeby ją fotografować, a ona powoli zaczyna wchodzić w okres pod tytułem: "nie lubię aparatu, wyrzuć ten aparat". Cóż, jakoś będę musiała to przeżyć... ale pewnie szybko zatęsknię za czasami, kiedy na hasło: "Amelka, uśmiechnij się" pojawiała się cała paszcza zębów w kształcie banana :)

A tymczasem malinowa Amelka - sezon na owoce ogrodowe się nam zaczyna i mam nadzieję, że takich zdjęć będzie więcej :)









2 komentarze:

  1. tu w kolorze zdecydowanie lepsze a mała jakie cudne miny robi, miałam podobnie tylko z porzeczkami :)
    Nie wiem czy cię pociesze ale dalej może być gorzej-moja ma 7 lat i wyczuwa aparat z kilometra i od razu wywala język nie da się podejść muszę ją przekupywać bo nawet jak powiem,ze robię kwiatkom a nie tobie-to nie wierzy, niedługo trzeba będzie płacić jak modelce;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Twoje plenerki :)

    OdpowiedzUsuń